Company Name

Toteramy – Hyde Park


"qstevdso" <askywal@wp.plwrote:

| Chciałbym napisać BootSector i OS'a ale nie wiem jakiego
| assemblera użyć? TASM, MASM a może coś innego?

| o ile wiem to bootsectora nie da sie napisac, bo jest to
| fizycznie pierwszy sektor dysku, jesli bardzo chcesz cos
| napisac ze slowem boot w nazwie  to zacznij od bootladera.

niezupełnie
określenie bootsector oznacza nie tylko pierwszy sektor dysku,
zwykle pojecia tego uzywa sie takze do kodu w nim zawartego,
wiec terminow bootsector i bootloader uzywa sie zamiennie i z
tego co wiem nie ma scislych definicji


ale jak chcesz byc zrozumianym to rozrozumianym to rozrozniaj te dwa
pojecia, pozatym jak sama nazwa mowi sektory - to fizyczna jednostka
dysku, a slowo boot okresla ten SEKTOR, czyli czesc dysku


BTW:
jak sie powinno pisac(i mowic) po polsku:
bootsector,bootsektor,blok ladujacy, a moze jest jakies inne
tlumaczenie? czy jest polskie tlumaczenie slowa bootloader?
jezeli nie to jak sie to odmienia: np. "pisze bootloader" czy
"pisze bootloadera"?


pisz jak chcesz, wedlug zasad gramatyki slow obcojezycznych sie nie
odmienia, ale ja angielskie pisze zwykle z apostrofem np.: wielkosc
bootsektor'a



Użytkownik Piotr Kresak <kre@wr.onet.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:000b01c1646c$8d76c020$64e06@mshome.net...


Marta:

| Rozdziały są w książkach, ale w pomocy są raczej sekcje, a Piotr Kresak
| nie napisał, skąd ten  boski fragment....

Moim zdaniem w hierarchii tekstu ang. "section" nie można tłumaczyć na
polskie "sekcja". Dobrym polskim odpowiednikiem są "część", "rozdział" i
"podrozdział" (w kolejności od największej do najmniejszej jednostki).
Utrzymywanie, że "sekcja" w pomocy to coś innego niż "podrozdział"
przypomina mi argumentację młodocianych graczy komputerowych, którzy
upierali się, że "levele" w grach to coś innego niż "poziomy" i że
używanie
słowa "poziom" kaleczy całe pojęcie "levelu". Niestety w świadomości
użytkowników języka zagnieżdżają się czasem angielskie terminy i
użytkownicy
ci odczuwają je jako polskie. Pytanie tylko, na ile elitarny jest krąg
tych
użytkowników...


Gdybyście planowani głosowanie, to ja jestem za Piotrem. Oczywiście
stosowanie sekcji daje pewien komfort tłumaczowi, który nie musi się biedzić
ze zdaniami typu:

See more details on setting these parameters in "Memory" section in chaper
"System" in part II of this book.

ale zdecydowanie należy unikać takiego tłumaczenia.

Jeszcze jednak propozycja - fragment.

Też

Piotr




Andrzej Karbowski napisał:

| To teraz mi wyjaśnijcie jeszcze wprowadzone ostatnio pojęcie
| punktów bazowych. [...]

Nie ostatnio. Ostatnio więcej ludzi nie związanych z tym zawodowo
przygląda się ekonomii. Pojęcie ani nazwa nie są nowe.


Powtórzę prośbę. Czy mógłbyś podać definicję  punktów bazowych?


| Uważam że ekonomiści mają tendencję do wymądrzania się
| i komplikowania tego co jest proste, na przykład poprzez
| nazywanie w nowy sposób, tego co jest stare jak świat.

To nie żadne wymądrzanie się, tylko potrzeba używania pewnych
terminów. Mamy 1mld zł, prowizja (;-) wynosi 0,5 p.bazowego,
jak powiesz inaczej?


Jak wyżej. Wyjaśnij dokładnie na liczbach ten przykłąd.
Odniosę się jak będę wiedział co to są te punkty bazowe.


A czemu ci informatycy mają tendencję do wymądrzania się
i komplikowania tego co jest proste: używają i sterowników
i kontrolerów, choć w angielskim jest to jedno słowo?


Informatycy znający dobrze angielski, a przy tym dbający o język
polski, nie  używają  słowa kontoler. tylko sterownik (tak samo tłumaczą "driver").
"Kontrolery" to plaga, podobnie jak tłumaczenie "control" - kontrola, zamiast
sterowanie.
Niestety zdarza się to nawet bardzo dobrym studentom, ale mam nadzieję
że sprawa jeszcze nie jest przegrana. My na razie jeszcze prostujemy
gdzie się da.

            Andrzej



On Sun, 03 Jun 2007 08:45:30 +0200, Jacek Ostaszewski <pob@o2.pl
wrote:


Angielski, oczywiście!
Podstawą do takiego sądu jest statytyczne nasycenie grupy pytaniami o
słówka i zwroty. Prym niepodzielny wiedzie angielski. Nie ma wcale lub
prawie wcale o francuskie, niemieckie, rosyjskie, węgierskie...
Albo angliści są niedoszkoleni, albo leniwi upiornie?!


A skąd. Na podstawie ruchu na tej grupie należy wnosić, że najsłabiej
opanowany przez nas język to polski. Bo jednak lwia część ruchu to
tłumaczenia x -PL i PL -x.



Użytkownik sinc@interia <s@interia.nie.netw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:at2fjr$7h@news.onet.pl...


Witam
Gdzie moge znalesc tłumaczenia słówek typu
Lordy lub Whoa
i wogóle slangowych na polski?

pozdr
SinC


Zapewne istnieja slowniki wyrazen slangowych, popytaj w ksiegarniach,
(takze tych wysylkowych), bibliotekach, lub skontaktuj sie z nauczycielem
angielskiego:) Zycze pomyslnych lowow:)

Mariko



Witam!
Albert Jacher ChosenByGod napisał(a) w wiadomości: ...


Uzywam j.angielskiego, bo jestem prorokiem dla ludzi na calej planecie.
Zalezy mi bym byl rozumiany przez wielu ludzi.


Zwłaszcza przez naiwnych i nadzianych Amerykanów... ;)


J.polski zostal uformowany pod bardzo silnym wplywem judaizmu i
chrystianizmu.


Pewnie, a przez zupełny przypadek język angielski - nie. :)))
Wiesz że oni byli schrystanizowani chyba wcześniej od nas?
A jeszcze przed chrześcijaństwiem byli poddani ogromnym wpływom Rzymu.


przyklady:
bless- nie ma polskiego odpowiednika. (tlumaczenie na blogo-slawic jest
niealbertanskie)


A sprawdziłeś jakie pochodzenie ma słowo "bless"???


samo slowo 'bóg' wlasciwie jest niealbertanskie lepiej uzywac 'wakan' albo
'Wakan Alo'


A słowo "god"???
Co ci nie pasuje w słowie "Bóg"???


Nikt w Polsce nie rozumie poprawnie slow 'dobry', 'zly', 'lepszy',
'gorszy', 'madrzejszy', 'glupszy'. Jak mowie komus, ze jest od proroka
glupszy to sie wszyscy obrazaja!
Podstawowe slowa potrzebne do nauczania religii w j.polskim sa rozumiane
opacznie/zdegenerowane. Polacy np. o slodkim deserze mowia, ze jest 'dobry'
(sic!)


A jeżeli amerykanin powie o słodkim deserze "good"???

Pozdrawiam,
K.



On 12.03.2009, Tiber <pra_an@poczta.onet.plwroted:


| | prysznic ognia

| Bo 'krwawa łaźnia' to takie rodzime - a zatem niemodne - określenie.

| Nie odbieraj mi proszę prawa do tworzenia neologizmów

| To może twórz polskie neologizmy, a nie kalkuj z angielskiego.

Pfff, a ten niby był jaki, afrykański? Odpowiedź uzasadnij.


To w ogóle nie był neologizm, tylko kalka. Głupia zresztą i prowadząca
do typowego dla kalkowania fatalnego stylu: "prysznic ognia" brzmi po
prostu idiotycznie. Pomogłoby sprawdzenie w słownikul, że podstawowym
znaczeniem słowa "shower" jest "przelotny, rzęsisty deszcz", stąd znacznie
lepszym tłumaczeniem byłoby np. "deszcz ognia", przy okazji znacznie
lepiej brzmiącym -- w polskim "prysznic" kojarzy się wyłącznie z akcesorium
łazienkowym.

GS



meerkat1 napisał:

> jankowski1960 napisał:
>
> > w rosyjskiej, a slowo "sowiecki" jest wyrazem obcym, jego tlumaczeniem
> > jest "radziecki".
>
> Slowo <radziecki" odnosi sie do <RADZIAN> czyli <rajcow miejski
> ch>.
>
> Komunistyczny rezym PRL dokonal lingwistycznego naduzycia, by zastapic
> przymiotnik <sowiecki>, ktory dla Polakow pamietajacych miedzywojnie,
> w tym
> wojne polsko-bolszewicka - mial zdecydowanie negatywna konotacje. I tyle! :-
(((


meeeeee,ty ponoc znasz troche angielski,prztlumacz mi tu na forum te dwa slowa:
Soviet Union,tylko postaraj sie szybko,bez korzystania ze slownika!



"Boga raczej nie ma" - niecodzienna akcja bryty...
Zaczynacie Państwo tekst od zdania "W Wielkiej Brytanii trwa
kampania, która jest odpowiedzią ateistów na reklamy religijne.
Spodobała się jednak teologicznemu instytutowi Theos". Chodzi o to
wredne słówko "jednak", które w tym kontekście sugeruje, że innym
niż instytut Theos akcja się nie spodobała. A to jest po prostu
fałszywka.
I drugi "bąk", to informacja o tym, że "Jak wynika z badań Theos w
Wielkiej Brytanii, taka sama liczba osób staje się co roku
ateistami, co nawraca się na wiarę." Warto by dodać, że nawracają
się na anglikanizm, a nie na katolicyzm.
Ale to wszystko to pestka w porównaniu z grubą fałszywką w samym
tytule tekstu. Bowiem angielski napis "There's probably no god" na
plakatach i koszulkach w rzetelnym tłumaczeniu na język polski
powinien brzmieć "Boga prawdopodobnie nie ma", a nie tak
niedrażniąco dla Partii, jak to zrobiono w GW(tj. "Boga raczej nie
ma"). Równie wielką nierzetelnością byłoby przetłumaczenie tego
jako "Boga nie ma" czy wręcz "Boga na pewno nie ma". I wtedy
słusznie zapałalibyście szczerym oburzeniem, że ktoś tu oszukuje,
prawda?
Serdecznie pozdrawiam
colec



Pytanie do autorki wątku
Przeczytalem troche wyżej wymieniony wątek i mam do ciebie pytanie z
nim nie związane, pytanie dotyczące nauki języka angielskiego
ponieważ masz z nim doczynienie na co dzień. Mam 32 lata, uczę się
angielskiego( a właściwie próbuje nauczyć) z przerwami 12 lat
(policealne studium,studia, szkoła językowa, ostatnio nawet samemu
po przez serwis www.isel.edu.pl) a do dzisiaj ogromny problem
sprawie mi płynne mówienie i te nieszczęsne czasy z ktorymi mam
ogromny problem. Moim problem jest też to ze jak chce coś powiedzieć
po angielsku w jakiejś dowolnej nieustalonej sytuacji to próbuje
najpierw a myśli tlumaczyć z polskiego, to siedzi w podświadomości.
Z rozumiemieniem ze słuchu raczej nie mam problemów ( to ponoć
najtrudniejszy element języka) ale jak mam cos powiedziec i nie znam
jednego slowka to klops:). Juz zwątpilem ze kiedykolwiek moge sie
nauczyc plynnie mowic, a moze nie mam zdolnosci lingwistycznych:).



Reagujesz bardzo nerwowo.Czy trafiłem w jakiś czuły punkt, czy po
prostu brak Tobie kultury?Pokazujesz tu poziom podwórkowo-
podtrzepakowy sfrustrowanego dziecka z patologicznej rodziny.Jakaś
tam popisówa znajomości angielskich słówek i to wszystko.Naprawdę
zaimponowałeś mi!A może zamiast zbędnych wywodów i rzucania się jak
pchła na gdzebieniu spolszczyłbyś trochę polską pisownię?To tekst na
forum, nie SMS i nie musisz się obawiać, że zostanie podzielony na
kilka wiadomości gdy użyjesz znaków diakrytycznych.Tu piszemy za
darmo!
A teraz tekst w formie zrozumiałej dla Ciebie:
Zrob mi laske i w nastepny likend nie przedstawiaj tu zestawienia.
Teraz tłumaczenie:
Zrób mi łaskę i w nstępny weekend nie reklamuj tu oferty Plusa.

A co do tych kart mikro... majkro... esde.Nie rozumiem czemu
napisałeś "micro"!
Przecież nikt nie wymawia tego przez "c"!To słowo też już dawno
zadomowiło się w j.polskim.Czyż wciskanie angielskiego
nie jest głupotą Dilerze?
A blututa te telefony mają?
Pozdrawiam!



Jak czytacie w oryginale. Nie do filologów :-)
Nie jestem anglistką ale znam dobrze angielski. Chciałabym wiedzieć jak inni
z podobnymi umiejętnościami (nie filologowie) czytają teksty oryginalne. Czy
sprawdzacie nieznane słowa z kompem lub słownikiem. A co z zakręconymi
idiomatycznymi zdaniami? Kiedyś sięgnęłam po "Mały świat" Lodge'a i mało co
zrozumiałam. Podobnie "Generation X" Couplanda. A jak koleżanka przyniosła mi
najnowszego "Harrego Potera" to z pierwszej strony nie zrozumiałam prawie
nic :-( Dobrze mi szło natomiast z Aghatą Christi. Czy w miarę czytania jest
łatwiej? Czy może najpierw albo potem czytać polskie tłumaczenie?



Tlumaczenia Herberta
Tlumaczenia Herberta na angielski(przez Milosza) nie sa dobre,powiedzialbym
poniewaz pisanie Herberta dotykalo rdzenia jezyka polskiego a Milosz, coz
uzywal jedynie slow oddajacych znaczenie,
W wierszach Herberta wazny jest nastroj wytwarzany przez slowa; mimo ze Milosz
byl znakomitym poeta, jednak nie byl znakomitym tlumaczem wierszy Herberta na
angielski
Natomiast Miloszowa Piesn nad piesniami,(tlumaczenie z hebrajskiego zdaje sie?)
jest znakomita,!


.

 

 

 

 

 

 

Copyright Toteramy – Hyde ParkAll Rights Reserved
 

 

Design by: DesignersPlayground