Company Name

Toteramy – Hyde Park


Nie mialem celu zrobic komus przykrosci - tylko uswiadomic, ze w PL
panuje niemal kult kupna samochodu po stluczce (z zagranicy) jako taniej
alternatywy na posiascie wymarzonego auta.


Ale jak kupi bite auto to ma na masce znaczek VW lub Audi a tak to kupi
fiata czy inne autio na f a to juz nie zrobi wrazenia na sasiadach i nie
budzi zazdrosci.
Polska to dziwny kraj, tutaj jedzi sie marka i znaczkiem a nie sprawnym
technicznie autem (kazdy golf czy pasek bedzie lepszy od innego auta i
koniec) :-)
pozdrawiam




zapytuję doświadczonych automanikaow:
czy warto sprowadzic auto z zagranicy w wieku 1 roku????
mam laweciarza, ktory zaoferowal mi: Peugeot 307, 1.6, 110km, przebieg 22
No i ta podejrzana cena: 37 tys. na gotowo, czyli po oplatach i zakupie
oraz
malowaniu blotnika ok. 20 tys. taniej, niz nowy w salonie P.


Spytaj sie, czy ten TIR co wjechal w blotnik, byl zaladowany czy pusty :-)
A powaznie, to najlepiej zdac sie na ogledziny w warsztacie, salonie przez
doswiadczonego mechanika. Chyba nie chcialbys zorientowac sie po pol roku,
ze uszkodzona jest konstrukcja nadwozia na ten przyklad ...

Domel




On Wed, 22 Oct 2003 11:21:13 +0200, Wojtek Jakobczyk <wojtek@*niespamuj*.gk.sniezka.orgwrote:
| Właśnie o to mi chodzi - czy aby na pewno. Poniżej
| 60 tys. zł za auto do jazdy raczej się nie zmieścisz,
| chyba że zależy Ci na czymś w rodzaju statycznego
| pomnika motoryzacji włoskiej: jeśli kupisz taniej, to
| powyższą kwotę szybciutko osiągniesz przy doprowadzaniu
| do stanu stabilnego - i to jest scenariusz raczej
| optymistyczny, bo mogą być mniej ciekawe wersje. :)

Ale te 60k to za bardzo dobre Evo I, Evo II albo którąś z wersji
limitowanych (5th Championship, Sedici, Edizzione Finale). Zwykła 8V albo
16V jest dużo tańsza.
Jak pamiętam, to Ipsz zna jakąś piękną Evo I i może ściągnąć.


Tu akurat jest różnie. Widziałem na przykład 8v za 15.000 euro. Wszystko
zależy od stanu, przebiegu itp. Są też Lancie za 60.000 euro, ale takiej
salonówki mi nie potrzeba. Poza tym nie stać mnie na takie coś.
Zasadniczy kłopot jest z dostępem tego w Polsce. Pozostaje jeszcze
sprowadzenie z zagranicy. Ale to już staje się lekko nieopłacalne ;(



El_Chueco wrote:

Witam Szanownych Grupowiczów!
    chciałem się zapytać ( imieniu qmpla) co można kupić (używanego bądź
nowego) do 50 tyś zł ale to juz esktrema). konieczna jest klima i w miare
żwawe autko. Qpel bierze pod uwage Civica, Corolle, 406, A3, jakies używane
Volvo z serii "9", Renault Megane. Doradzcie cos prosze.

Wybor jest prosty - kazde z tych aut warto kupic
pod warunkiem, ze bedzie to Toyota Yaris...

Acha i nalepiej
żeby był to samochodzik po 97 roku może być z zagranicy. najlepiej jakby był
jak najmniej usterkowy, a jak niedaj boze się zepsuje żeby jego naprawa
najmniej kosztowała i oczywiście tania Eksploatacja.


To tylko Yaris...

najlepiej jakby bł to
dizel.


Jesli tak to nie ma jak  Yaris...

Acha jak to się ma z tymi silnikami Peugota i Citroena HDI oraz Grupy
Volkswagen TDi - napewno są wytrwałe


Sa wyjakowo "wytrwale" ale tysiackroc "wytrwalszy" jest  1.0 z  Yatis...

ale czy qpel dostanie auto full wypas z
silnikiem nowej generacji HD albo TDi?


Jesli chce  full wypas to nic nie przeskoczy wersji Base Toyoty Yaris...

PS I niech mi kto powie, ze ja Ciebie nie lubie El Człeku... ;-




On Tue, 12 Dec 2006 10:14:43 +0100,  carlosky wrote:
tak sie zastanawiam w jaki sposób ten nowy podatek może wpłynąć na import
tanich samochodów i jakoś nic mi nie przychodzi do głowy...
rozumiem żeby palcili go sprowadzający auto z zagranicy starsze np niz 5
lat, ale dlaczego mają go płacić wszyscy posiadacze samochodów w PL?


Jak bedziesz mial tak jak w Niemczech, podatek uzalezniony
od pojemnosci i klasy emisji spalin, to sie po prostu nie bedzie
oplacalo trzymanie starego auta. Sprowadzanie staroci
wtedy tez ustanie. I stare smierdzace zlomy tez znikna ..
no chyba ze beda z tego podatku zwolnione :-)

Ale tak naprawde chodzi przeciez w tym o wplyw do budzetu,
a nie jakas polityke :-)

J.




jprz wrote:
Mam Theme 1993 ale oddanie jej za 10kzl to bzdura.
Chyba ze bylaby w stanie "smietnik". Nie mowie tu o
wyposazeniu ale o ogolnym stanie technicznym auta.


No to wyobraz sobie taka sytuacje. Nie mogl wjechac z pewnych powodow na
polskich blachach do zagranicy. W zagranicy czeka na niego w salonie zamowione
auto na tamtejszych blachach. Urlop sie konczy, czas wracac do zagranicy coby
nie stracic pracy, kasy trzeba na zaplacenie juz po przyjezdzie bez zwloki,
decyzja .... sprzedac taniej aby tylko poszlo.

Tam




Kraje cywilizowane, a za takie przyjmijmy wszystkie na zachód od Odry,
dochodziły do obecnego współczynnika samochód/rodzina przez kilkadziesiąt
lat. Chodzi o infrastrukturę, kulturę jazdy, dbanie o pieszych, rozwój
komunikacji masowej, itp.
Nie twierdzę, że nowe auta nie czynią korków (rotfl). Absolutnie nie
żałuję też innym. Nie zrozum mnie źle. Boli mnie jedynie, że na
przestrzeni kilku lat przybyło samochodów na tyle dużo, że infrstruktura
sobie z tym nie poradziła, natomiast kupione za kilka tysięcy złotych
"ferra-calibra" (hasłowo) była przyczyną niejednego dramatu rodzinnego (w
jednym przypadku byłem naocznym świadkiem, gdy cztery duszyczki odleciały
do nieba).


Myla ci sie niestety niektore pojecia.
Od wydawania uprawnien, nie sa ani akcyzy na stare auta, ani same stare auta
(oczywiscie tylko te sprowadzane, bo krajowe stare nie powoduja wypadkow
:).
Tak samo, za problem infrastruktury drogowej w Polsce nie sa odpowiedzialne
tanie, stare auta sporwadzane z zagranicy...
I najwazniejsza sprawa.... wcale nie starosc decyduje o tym, ze auto jest
zlomem!
Od kazdej z tych spraw sa odpowiednie instytucje, ktore maja sie tym
zajmowac i jezeli cos cie boli w ktoryms z tych tematow to musisz uderzac do
tych instytucji i nigdzie indziej.
Mam nadzieje, ze wiesz co za instytucje zajmuja sie tymi sprawami i zamiast
pieprzyc glupoty na temat starych, sprowadzanych aut, zrobisz cos w tym
kierunku aby poprawic ich dzialanosc, tych instytucji oczywiscie....

Karolek



"Wchodzisz do urzędu, mówisz, że samochód kosztował 200 złotych, od tego
płacisz akcyzę. Tak było do tej pory.

Ale urzędy skarbowe mogą wzywać właścicieli, sprowadzonych z zagranicy
aut, do zapłaty odpowiadających prawdzie podatków- przypomina "Gazeta
Poznańska".

Zalew używanych aut zza zachodniej granicy nie zaskoczył nikogo.
Niektórzy kierowcy z utęsknieniem czekali na moment wejścia Polski do
Unii, aby sprowadzić sobie tanie auto. Ale czy samochody z Unii są
rzeczywiście tanie - dopiero się okaże- czytamy w gazecie.

Ministerstwo finansów zapowiada, że urzędy skarbowe będą wszczynać
postępowania przeciwko tym posiadaczom aut, którzy zaniżali ich wartość.
Urzędnicy będą mogli jeszcze raz naliczać akcyzę - i karę - jeśli
stwierdzą, że przedstawiona wartość auta znacząco różni się od wyceny
przedstawianej w europejskich katalogach aut używanych."

wiecej - http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=521682


.

 

 

 

 

 

 

Copyright Toteramy – Hyde ParkAll Rights Reserved
 

 

Design by: DesignersPlayground